wtorek, 18 lipca 2017 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Ten basen trzeba reaktywować!

Aktualności, Biznes, Foto, Historia, Miasto

Od ponad dekady dwie niecki basenu przy ul. Paproci na Golęcinie popadają w ruinę. Pojawiały się już głosy, że należy je zasypać, ale na to nie zgadzają się mieszkańcy. Basen wybudowany został w czynie społecznym w latach 60. Miasto kilka lat temu pożałowało pieniędzy na jego remont i tak stoi do dzisiaj. Stoi pusty, a mógłby być wielką atrakcją Golęcina i jednym z nielicznych miejsc zabaw dla dzieci.

To tutaj biło kiedyś serce Golęcina. Północna dzielnica miasta nazywana jest często zapomnianą, dzieci nie mają gdzie się bawić. Żal serce ściska gdy widzi się zakrzaczony teren dawnego placu zabaw przy ulicy Paproci i pustą, basenową nieckę, w której jeszcze dekadę temu latem radośnie pluskały się dzieci z Golęcina, Gocławia, Stołczyna czy Żelechowa. Miasto jeszcze za czasów kadencji Mariana Jurczyka podjęło decyzję o braku inwestycji w to miejsce. Piotr Krzystek miał szansę zmienić tę decyzje jednak wespół z radnymi PO w kadencji 2006-2010 podjęta została decyzja o braku dofinansowania dla tak potrzebnej inwestycji. Mieszkańcy ulic Paproci, Wiszesława i Ziemowita pamiętają to miejsce: – Mój tata budował ten basen w czynie społecznym, a potem sąsiedzko dyżurowaliśmy. Niech mi Pan uwierzy, że przez tyle lat nie doszło tu do żadnego wypadku! To było takie szczęście tych dzieci, że one aż czekały na czerwiec i na otwarcie – mówi Pani Irena, mieszkanka bloku, którego okna wychodzą na smutny i pusty basen. – Tam było tak sympatycznie, wszyscy mówili sobie po imieniu, każdy wiedział czyje jest które dziecko, wspaniałe miejsce. Fajnie byłoby reaktywować to miejsce, bo tutaj takiego basenu brakuje – dodaje Pani Danusia z okolicznego sklepu spożywczego.

Czy reaktywacja jest możliwa? Od lat zabiega o nią Rada Osiedla Golęcino – Gocław oraz były radny Piotr Kęsik. – Nie ma obecnie w radzie miasta nikogo kto pisze pisma, przypomina prezydentowi o tym basenie, stara się by coś na tej dzielnicy powstało. Trzeba przekonać Pana prezydenta, że to jest słuszne, zapraszać radnych i przekonywać, że to jest bardzo potrzebne – mówi „Tygodnikowi” Piotr Kęsik. – Ten basen był alternatywą dla dzieciaków, które masowo kąpały się w Odrze i wychodzili z rzeki z plamami azotu na ciele. To było miejsce pełne życia, funkcjonował plac zabaw, sam spędzałem czas ze swoją starszą córką tutaj i korzystałem z basenów. Wspaniała atrakcja dla całej dzielnicy. Żal, ogromny żal, że w mieście, które ma aspiracje, takie obiekty to gruzowisko. Tutaj latem tętniłoby życie – dodaje Kęsik. Rada Osiedla przyznaje, że zainteresowanie mieszkańców inwestycją jest, ale przejawia się ono bardziej w deklaracjach niż w działaniu. Dwa tama temu złożono w ramach Budżetu Obywatelskiego projekt rewitalizacji obiektu zakładający jego… zasypanie. Na szczęście nie doszło ono do skutku: – Basen dla naszych dzieci, ale także dzieci z okolic byłby bardzo ważną inwestycją. Przecież tutaj przyjeżdżały dzieciaki nawet z centrum. Rodzice pracują, dzieciaczki mają daleko na przykład na Głębokie czy na Arkonkę. Pan Prezydent był za tym żeby rewitalizować baseny, ale pojawił się argument finansowy, że miasta nie stać na to by utrzymywać tych basenów. Rozmowy z miastem trwały bardzo długo. Obiecywała nam nawet Małgorzata Jacyna – Witt, że pomoże w tej walce o baseny, działał Piotr Kęsik, Arkadiusz Marchewka. Niestety nic z tego do dzisiaj nie wyszło – mówi „Tygodnikowi” Iwona Pomaska z Rady Osiedla Golęcino-Gocław.

Miasto od lat unika tematu basenu na Golęcinie. Argumentów jest kilka: brak pieniędzy, zbyt mała powierzchnia jak na takie zadanie, a nawet opinia mieszkańców, którzy nie chcą mieć w sąsiedztwie hałaśliwego miejsca. Wszystko zdaje się jednak sprowadzać do argumentu finansowego, co w przypadku podnoszącego się z wieloletniej degradacji  Golęcina nie powinno mieć miejsca: – Jesteśmy obecnie w przededniu rozpoczęcia bardzo dużej inwestycji związanej z przebudową wszystkich miejskich kąpielisk w Szczecinie. Kąpieliska na Dziewokliczu, w Dąbiu oraz na Głębokim zostaną unowocześnione i całkowicie zmienią swoje oblicze. Pierwsze prace rozpoczną się po zakończeniu obecnego sezonu kąpielowego. Na tę chwilę nie planujemy rewitalizacji basenu przy Paproci. Niewykluczone jednak, że w kolejnych latach, po zakończeniu przebudowy kąpielisk, zostaną podjęte w tej kwestii jakieś decyzje i znajdą się i na to pieniądze – odpowiada „Tygodnikowi” Andrzej Kus. Do tematu będziemy wracać w kolejnych wydaniach naszej gazety.