poniedziałek, 2 października 2017 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Radni narzekają, prezydent przeprasza

Aktualności, Miasto

Ostatnio nie ma tygodnia, by nie rozpoczynano remontu którejś z ulicy. Nałożenie się terminów doprowadziło do spowolnienia ruchu w mieście i długich korków. Co o tym sądzą szczecińscy radni?

Mało komu w naszym mieście podoba się obecna sytuacja na drogach. Prace prowadzone są w kilku miejscach na raz, co w godzinach szczytu doprowadza do wściekłości kierowców, którzy muszą stać w długich korkach. Zapytaliśmy szczecińskich radnych co uważają na temat skumulowanej ofensywy remontowej miasta.

– Uważam, że jest to fatalna sprawa. W stu procentach jest to wina prezydenta Krzystka. Spokojnie można było większość tych prac tak zaplanować, by ich terminy nie nakładały się na siebie. Na przykład o remontach ulic Krzywoustego i Szczanieckiej wiedziano od ponad roku. Lepiej byłoby rozłożyć wszystkie trwające prace na cały rok – uważa Wojciech Dorżynkiewicz.

Podobne zdanie ma Robert Stankiewicz, którego zdaniem nie można w jednym momencie zamykać tylu ważnych dla miasta arterii.

– Spowodowaliśmy w tym momencie małą apokalipsę. Logistycznie jest to nie przemyślane działanie. Nie wiem co za tym do końca stoi. Może wpływ mają na to terminy, w których trzeba wykorzystać dane środki finansowe i po prostu trzeba to zrobić do końca bieżącego roku – mówi radny Sankiewicz.

Łagodniej wypowiada się Krzysztof Piotrowski, który z pewnym zrozumieniem podchodzi do trwających remontów.

– Na pewno jest to trudny problem, ale kiedyś trzeba było przeprowadzić te prace. Jeżeli teraz są pieniądze, to trzeba je wykorzystać. Odkładanie tego prowadzi do dodatkowych kosztów związanych ze zmianą planów i warunków inwestycji. W tym momencie musimy ponieść pewne koszty, by w przyszłości było lepiej – komentuje sprawę radny Piotrowski.

Dziś w tej sprawie głos zabrał również prezydent Krzystek, który na swoim facebookowym profilu opublikował następujące przeprosiny:

Szanowni,
zdaję sobie sprawę, że to niełatwy czas. W związku z remontami i modernizacjami po ulicach może jeździć się nieco trudniej. Mając do wyboru prace w trakcie wakacji ale podczas trwania wielkich imprez, a już po wszystkich wydarzeniach stanęliśmy przed trudnym wyborem. Rozumiem, że nie każdemu ten wybór przypadł do gustu. Przepraszam, za wszystkie utrudnienia. Jeszcze tylko kilka tygodni i będzie lepiej.

Nam pozostaje uzbroić się w cierpliwość i czekać końca „apokalipsy”.