środa, 20 grudnia 2017 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Emerytki będą głodować? Jak żyć za 1624 złotych BRUTTO?

Aktualności, Biznes

Kalkulator Emerytalny proponowany przez ZUS jako element doradczy przy decyzji o przejściu na emeryturę stał się dla niektórych wyrocznią. Chcą przechodzić na emeryturę, ale nie są w stanie przeżyć za świadczenie, które zostało im wyliczone. I pracują dalej. Według oficjalnych informacji ZUS przedstawionych przez oddział szczeciński kilka tygodni temu średnia emerytura dla kobiety odchodzącej z pracy w wieku 60 lat to zaledwie 1624 złote. Mężczyźni pracujący do 65 roku życia dostaną więcej – ponad 2880 złotych.

Pani Irena od sześciu lat jest na emeryturze, dostaje niecałe 1500 złotych na rękę. Jako wdowa ma jeszcze dodatek w wysokości około 600 złotych. Te pieniądze wystarczają jej na opłaty, lekarstwa i na skromne życie od 1 do 1. Zdarzały się jednak miesiące gdzie musiała pożyczać od córki. – Zepsuł się piec i trzeba było wydać mnóstwo pieniędzy. Spłaciłam tysiąc złotych w rok. Resztę córka mi podarowała. Gdyby nie rodzina to czasami byłoby ciężko – mówi „Tygodnikowi” emerytka. Czy taki los czeka więcej kobiet w Polsce? Wysokość emerytur rok do roku właściwie nie rośnie, a wprowadzona w październiku ustawa skracająca obowiązek emerytalny powoduje, że osoby przechodzące na emerytury mogą liczyć wręcz na głodowe świadczenia. Jak podał ZUS kobiety przechodzące na emeryturę w wieku 60-lat otrzymają średnio… 1624 złote brutto czyli niecałe 1300 złotych na rękę. Jak za to przeżyć?

 

W województwie zachodniopomorskim wpłynęło ponad 14 tysięcy wniosków o przejście na emeryturę. Szacunkowo do końca roku takich wniosków może być jeszcze więcej. Niektórzy planują odejście na emeryturę na przełomie roku. ZUS prowadzi badania jakie osoby zdecydowały się przejść na emeryturę według nowego systemu. Informacje te jednak nie są jeszcze podawane do publicznej wiadomości gdyż jak mówi Zbigniew Zalewski to za wcześnie na oceny, nowa ustawa obowiązuje bowiem dopiero od października. – Procentowo zdecydowanie więcej Pań przechodzi na emeryturę, ale często to są Panie, które wcześniej nie podejmowały żadnej pracy albo pracowały zaledwie kilka lat. Ta emerytura nie jest wysoka i mocno zaniża średnią. Poza tym to jest pięć lat składkowych mniej niż w przypadku mężów. Widzimy, że sporo osób po wyliczeniu emerytury nie decyduje się na przejście na nią  czyli dalej pracują – mówił Zbigniew Zalewski, dyrektor ZUS w Szczecinie na antenie Radia Plus.

 

Specjaliści pytani przez „Tygodnik” nie mają wątpliwości, że konsekwencje reformy emerytalnej nie będą tak małe jak próbuje to pokazać rząd i ZUS. Jak mówi prof. Grażyna Maniak, Prorektor ds. Dydaktyki Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu sprawa emerytur będzie mieć szeroki oddźwięk społeczny: – W przypadku emerytur trudno mówić o godnej wysokości, bo to termin w dużym stopniu subiektywny – choć także dyskutowany  w ekonomii. Emerytury w Polsce gwarantują minimum egzystencji, lepszym pomysłem na reformę byłoby na pewno wycenianie wysokości emerytury na podstawie stażu pracy. Gwarantowałoby wyższe świadczenia – mówi prof. Maniak. – Jestem rozczarowana dyskusją w Polsce na temat wieku emerytalnego. Ludzie chcą odpoczywać po wielu latach pracy i można to zrozumieć, ale spodziewałabym się większej świadomości ludzi, w tym także przedsiębiorców, którzy powinni informować o konsekwencjach przechodzenia na emeryturę w młodszym wieku. W ich interesie jest także zmiana podejścia do zatrudniania osób starszych, z powodu pogłębiającego się deficytu rąk do pracy na polskim rynku pracy. Co do pracowników, niektórzy wybrali 7 lat pracy mniej i mniej pieniędzy niż 7 lat pracy więcej i większe pieniądze, ale być może brak możliwości korzystania z nich w podeszłym wieku – dodaje prof. Maniak.

Emerytury w Polsce możemy śmiało nazwać niskimi. Specjaliści nawet nie próbują polemizować z tą tezą. – To jest tak jak z edukacją, jak ze służbą zdrowia. Faktycznie, poza kilkoma krajami nigdzie nie ma optymalnego układu ubezpieczeń społecznych i nigdzie się wysokich emerytur nie wpłaca obywatelom. Przykład Kanady, tam jest emerytura obywatelska proporcjonalna do Polski. Tam są inne zabezpieczenia filarowe, co w Polsce trzeba radyklanie poprawić – mówił Zbigniew Zalewski, dyrektor szczecińskiego oddziału ZUS na antenie Radia Plus. Rząd pracuje nad programem kapitałowym i pracowniczym. Jak mówił dyrektor ZUS ma to duże znaczenie w przypadku odkładania pieniędzy na II i na III filarze. Podczas rozmowy pojawiły się także odniesienia do rynku pracy i tego, że nie ma potwierdzenia by zmiany wieku emerytalnego w jakikolwiek sposób odbiły się na ilości osób, które pracują lub z pracy rezygnują. Zakład Ubezpieczeń Społecznych apeluje by oceniać reformę nie wcześniej niż po sześciu miesiącach funkcjonowania.