poniedziałek, 8 stycznia 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

King okazale wygrywa z sopockim Treflem (95:82)

Aktualności, Sport

Pewne zwycięstwo na początku roku odnotowali dziś koszykarze Kinga Szczecin. W Netto Arenie nie dali szans Treflowi Sopot, dla którego była to już piąta porażka z rzędu na parkietach PLK.

Pierwszy mecz w nowym roku King Szczecin niespodziewanie rozpoczął od kilku błędów w defensywie, które przełożyły się na run gości 9-0. Szybko jednak udało się podopiecznym trenera Budzinauskasa opanować nerwy i odpowiedzieli serią jedenastu punktów z rzędu, dzięki czemu po pięciu minutach spotkania wyszli na pierwsze prowadzenie. Wynik szczecinianom trzymał Carlos Medlock, który w pierwszej kwarcie rzucił dwanaście oczek. Nie uchroniło to od jednak Wilków od minimalnej porażki w premierowej odsłonie dzisiejszego spotkania (23:24). Sygnał do wzmożonego ataku dał Tauras Jogela i to po jego akcjach znów na prowadzeniu byli gospodarze i z każdą upływającą minutą potwierdzali swoją przewagę. Znów błysnął Medlock, zdobywca dwudziestu punktów w pierwszej połowie spotkania Na przerwę King schodził z szesnastoma punktami przewagi (50:34).

Druga połowa to już całkowita dominacja szczecinian. Cały czas kontrolowali przebieg gry i na tablicy wyników utrzymywała się ponad dziesięciopunktowa przewaga. Dopiero na dwadzieścia sekund przed końcem trzeciej kwarty Filip Dylewicz zmniejszył straty Trefla do dziewięciu oczek (67:58). Choć goście robili co mogli, to w żadnym momencie nie mogli nawiązać równorzędnej walki. Ostatnie dziesięć minut nie przyniosły większych emocji i Szczecinianie pewnie wygrali z Treflem Sopot 95:82.

King: Madlock (28), Jogela (20), Kowalczyk (3), Paliukenas (6), Kikowski (18), Majcherek, Bartosz (7), Diuduszko (2), Adamkiewicz, Desiatnikov, Harris (11), Jonuska.

Trefl: Zack (14), Kolenda (7), Śmigielski (6), Majewski (2), Dylewicz (12), Karolak (10), Stefański (7), Motylewski (1), Love (15), Kolenda (8).

foto: Mateusz Szklarski