wtorek, 9 stycznia 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Ślepym pociskiem w skwer [KOMENTARZ]

Aktualności, Miasto

Jak ze skweru zrobić temat na czołówkę? To proste! Wystarczy dodać do tego armaty, MON i wypowiedź psychologa dotyczącą planowanej militaryzacji najmłodszych. Szkoda tylko, że ma to niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Z dnia na dzień Krzekowo wylądowało na czołówkach największych polskich portali informacyjnych. Wszystkiemu winne są współczesne media, które często działają na zasadzie spirali. Raz przekazana informacja pojawia się w innych miejscach bez tak podstawowej zasady dziennikarskiej, jaką jest weryfikacja źródła. W ten sposób planowany skwer Misia Wojtka stał się miejscem wypełnionym imitacjami armat i pocisków, a dzieci ponoć miały stać się ofiarami głęboko posuniętej militaryzacji.

Zacznijmy jednak od ustalenia faktów. Na Krzekowie pojawiła się inicjatywa uczczenia pamięci niedźwiedzia służącego w armii generała Andersa. „Wojtek” przebył z żołnierzami prawie cały szlak bojowy i brał udział w bitwie pod Monte Cassino. Od tego czasu stał się symbolem polskich wojsk walczących w II wojnie światowej na Zachodzie. Historia godna upamiętnienia, czego wyraz znajdziemy w wielu miejscach na świecie.

Cztery lata temu pojawiły się pierwsze informacje dotyczące planowanego skweru. Ma się on znajdować na zaniedbanej działce przy ulicach Żyznej i Misia Wojtka właśnie. Wówczas światło dzienne ujrzały wizualizacje tego miejsca przygotowane przez studentów Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego pod kierunkiem Magdaleny Czałczyńskiej-Podolskiej. Teraz temat powrócił i pojawiła się koncepcja wykonana przez Joannę Majewską z gdańskiej firmy projektowej Krajobraz.

Czym różnią się oba projekty? Pierwszy jest swobodną realizacją wyobrażeń studentów dotyczącą możliwości zagospodarowania tego terenu. Pojawiają się tam armaty, pomnik „Wojtka”, imitacje pocisków. Projekty ciekawe, ale zupełnie oderwane od rzeczywistości. Planowany skwer ma być miejscem zabawy dla okolicznych dzieci, które w chwili obecnej muszą latać po ulicach i zarośniętych łąkach. Na taki stan rzeczy postanowili zareagować osiedlowi radni, którzy wraz z Zakładem Usług Komunalnych zorganizował publiczny konkurs na koncepcję zagospodarowania tego terenu. Co zaproponowała zwyciężczyni konkursu? Otóż ma być to miejsce pełne zieleni i przyjazne mieszkańcom Krzekowa. Trampoliny, ścianka wspinaczkowa, miejsce do grillowania i pomnik „Wojtka” – a nie armaty i militaryzacja, jak to przedstawiają inne media. Owszem cztery lata temu pojawiał się zwrot „skwer militarno-edukacyjny”, ale dziś zdecydowanie wygrywa element edukacyjny i wypoczynkowy.

Żal w tym miejscu tego, że społeczna inicjatywa spotkała się z takim atakiem. Zamiast pytać się psychologów o ich zdanie dotyczące armat na placu zabaw, lepiej dokładnie przyjrzeć się obowiązującej koncepcji i spytać u źródła o rzekome imitacje dział artyleryjskich.