środa, 10 stycznia 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Nocna zabawa zakończona zbiorowym zatruciem

Aktualności

Nie dla wszystkich uczestników imprezy w klubie Rocker wspomnienia z sobotniej nocy będą przyjemne. Kilkanaście osób uskarża się na dolegliwości żołądkowo-jelitowe i wszystko wskazuje na to, że przyczyną ich problemów jest awaria sieci wodno-kanalizacyjnej w tym lokalu.

Wszystko zdarzyło się w ubiegłą sobotę. Jak co tydzień do Rockera przybyło mnóstwo osób chętnych spędzić wieczór w tym znanym szczecińskim lokalu. Od początku jednak dało się wyczuć, że coś niedobrego dzieje się w tym miejscu, o czym część osób przekonała się następnego dnia. Poinformował nas o tym jeden z naszych czytelników, który za pośrednictwem różnych forów dyskusyjnych dowiedział się, że nie tylko on źle się czuje po feralnej nocy w tym lokalu.

W sobotę faktycznie śmierdziało w lokalu fekaliami, a obsługa zapraszała wszystkich (za darmo) do lokalu zapewne jako rekompensata. Śmierdziało wszędzie ale nie w kiblu. Jeden z barmanów częstował ludzi wodą na koszt firmy, krzycząc przy tym że skoro śmierdzi gównem to chociaż tyle może zrobić. Wszyscy potwierdzają, że byli w licznych grupach, z których chorują tylko osoby które zakończyły wieczór w Rockerze. Pytanie brzmi dlaczego i co klub zamierza z tym zrobić. Problem smrodu nie jest nowy, bo nawet przeglądając opinie na FB widać że co jakiś czas wraca. I teraz tak: w kiblach nie śmierdziało, więc co tak śmierdziało i dlaczego ludzie rzygają do dziś. Albo podano im skażoną wodę, albo pili z wysmarowanych fekaliami szklanek, albo lokal robi kostki lodu (kostkarki automatyczne podłączone są pod kranówę) i ludzie pili drinki z fekaliami – pisze pan Sebastian.

Na profilu facebookowym Rockera pojawiło się ponadto kilkanaście podobnych wpisów. Wczoraj właściciel lokalu mówił, że nic mu nie wiadomo o takim problemie.

– Nic mi o tym nie wiadomo. Jeżeli taki incydent rzeczywiście miał miejsce, to wtedy podejmiemy odpowiednie kroki – mówi Artur Kałużny, właściciel Rockera.

Sprawa musiała dojść jednak do jego uszu, ponieważ dziś na stronie klubu pojawiło się oświadczenie. Wynika z niego to, że przyczyną nieprzyjemnego zapachu była usterka sieci wodno-kanalizacyjnej.

Kochani,

Jak wiecie, Rocker mieści się w starej, poniemieckiej kamienicy, czego skutki właśnie odczuliśmy wraz z sobotnią awarią ponad 170-letniej kanalizacji. Była to rzecz całkowicie od nas niezależna, nie mogliśmy zrobić nic, by temu zapobiec. Możecie być pewni, że robimy wszystko, aby usunąć przyczyny awarii, w związku z tym, klub będzie dziś nieczynny. Rozumiemy Wasze rozczarowanie i wszystkich, którzy odczuli dyskomfort, serdecznie przepraszamy i prosimy, byście podeszli do tej sprawy ze zrozumieniem. Mamy nadzieję, że podobne sytuacje nie wydarzą się w przyszłości, a następne święto Trzech Króli spędzimy w przyjemniejszej atmosferze.

Właściciele

Sprawą zajął się również szczeciński Sanepid, który przeprowadził kontrole lokalu i wkrótce powinniśmy poznać jej wyniki.

– Obecnie trwa dochodzenie epidemiologiczne w tej sprawie. Uzyskano informację z oddziału zakaźnego usytuowanego przy ul. Arkońskiej w Szczecinie, że do izby przyjęć nie zgłosili się pacjenci, którzy dokonywali konsumpcji w lokalu Rocker. W dniu 09.01.2018 w przedmiotowym lokalu przeprowadzono czynności kontrolne. W toku urzędowej kontroli ustalono, że lokal jest zamknięty i trwają tam prace porządkowe. Ustalono, że w nocy z 06/07. 01.2018 nastąpiła awaria kanalizacji ściekowej. Działania naprawcze tj. wezwanie hydraulika nastąpiło w momencie stwierdzenia awarii, natomiast dokładne czyszczenie kanalizacji było kontynuowane w dniach od 07.01.2018 do 09.01.2018 przez specjalistyczne firmy zajmujące się udrażnianiem kanalizacji. Ponadto w zakładzie w dniu dzisiejszym pobrane będą próbki wody pitnej, która stosowana jest w procesach mycia sprzętu i do produkcji lodu. W związku z dalszymi zgłoszeniami interwencyjnymi po przeprowadzeniu szczegółowych  wywiadów epidemiologicznych osoby u których wystąpiły objawy zatrucia będą kierowane na badania w kierunku obecności drobnoustrojów chorobotwórczych – informuje Agnieszka Potocka z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie.