poniedziałek, 5 lutego 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

NASZ NEWS: Piramida żywieniowa szpitala na Arkońskiej

Aktualności, Miasto, Zdrowie

Szpital zlikwidował stołówkę żeby wydzierżawić ją firmie cateringowej od której… kupuje posiłki. Co więcej, ta firma zatrudnia pracowników z firmy zewnętrznej do roznoszenia dań po oddziałach, firma zewnętrzna wyprowadza pracowników do spółki zależnej, a ta… nie płaci na czas, nie odprowadza składek ubezpieczeniowych i nie rozlicza się z nadgodzin. Sytuacja wokół posiłków w Szpitalu przy ul. Arkonskiej jest bardzo niesmaczna.

Pani Kamila w 2016 roku trafiła do pracy w szpitalu na Arkońskiej. Miała być kuchenkową na oddziale geriatrii. Kobieta otrzymała namiary do firmy Idea, nie była więc zatrudniana ani przez szpital ani przez firmę Catermed, która według rzeczniczki szpitala przy ul. Arkońskiej w Szczecinie jest jedyną firmą zobowiązaną do obsługi placówki medycznej pod kątem przyrządzania i dystrybucji posiłków. – Najpierw było wydawanie posiłków na jednym oddziale, a potem ta liczba rosła, niektóre kobiety pracują na trzech oddziałach. Nie było wypłacanych nadgodzin, a pracowałyśmy często nie 168 godzin, a ponad 190. Szefostwo ignorowało nasze prośby o rozliczenie, nie było mowy o tym żeby pracować tyle ile przewiduje etat, bo była draka i groźba zwolnienia – mówi. – Poszliśmy do Inspekcji Pracy, a tam koleżance powiedziano żebyśmy się cieszyły, że w ogóle dostajemy pieniądze, bo są tacy co z tej firmy nic nie dostają i są pozakładane sprawy w sądzie. Zarabiałyśmy najniższą krajową, brutto 1850 złotych, po podwyżce 2000 złotych. Praca bardzo ciężka, rosnąca ilość obowiązków i nikogo do pomocy – dodaje. Z relacji naszej rozmówczyni wynika, że w szpitalu dochodziło do konfliktów pomiędzy pracownikami. Dowiadujemy się także jak wygląda wydawanie posiłków. Są one wydawane w małych ilościach, tak, że nie było mowy o dokładkach chyba, że ktoś nie zjadł. Pani Kamila przyznaje, że nie widziała jak są robione, ale wielokrotnie słyszała negatywne opinie z ust pacjentów.

Małgorzata Marczulewska ze Stowarzyszenia Stop Nieuczciwym Pracodawcom zwraca uwagę, że umowa została wykonana nieprawidłowo, bo nie jest podpisana ani nie ma żadnych pieczątek. Co więcej Pani Kamila poszła na rozmowę o pracę do firmy Idea, a wyszła z umową sygnowaną przez firmę Fit. – Umowy podpisywane i przekazywane były w różnych miejscach Szczecina, w kawiarniach, na poczcie, przed deklarowaną w KRS siedzibą firmy. Na spotkaniu przedstawiciel firmy FIT powiedział nam, że właściwie to bez różnicy dla pracownika czy ma zapłacone ubezpieczenie czy nie, jest to odczuwalne tylko dla ZUSu. Faktycznie więc nie wstydził się tego, że oszukiwał Państwo – dodaje. – Pensje wypłacane są do ręki przez co trudno będzie w sądzie udowodnić  fakt niewypłacania nadgodzin – mówi nam Małgorzata Marczulewska. Udało nam się dotrzeć do koordynatora działań w firmie Idea – Usługi dla Biznesu, który twierdzi, że umowę z Catermedem ma firma… FIT. Co więcej zapewnia nas, że jego firma nie jest podwykonawcą, a jedynie pełni usługi outsourcingowe pracowników do zadań wyznaczonych przez firmę Catermed: – Mamy umowę o współpracy z Catermedem, zajmowaliśmy się rekrutacją pracowników obsługujących oddziały, roznoszących posiłki. Zatrudniamy na umowach o pracę, ale zrobiła się nieprzyjemna atmosfera. Zgłaszaliśmy pracowników do ZUS, myli się pojęcia, mieliśmy problem ze składkami, bo mamy problemy finansowe, ale moje problemy z ZUSem nie dotykają pracownika – mówi anonimowy przedstawiciel firmy. Nasz rozmówca nie potrafi wskazać czy szpital na Arkońskiej wie o tym, że Catermed zatrudnia osoby zewnętrzne. Tak naprawdę więc po oddziałach mogą chodzić osoby kompletnie niezweryfikowane przez szpital, a placówka medyczna nie występuje jako strona w trosce o interesy ludzi, którzy obsługują pacjentów.

Jak na ten organizacyjny chaos reaguje Szpital na Arkońskiej? Dlaczego szpital zrezygnował z przygotowania posiłków samodzielnie, ale jednocześnie zgodził się na ich zakup od firmy, która dzierżawi ich stołówkę? No i czy szpital ma świadomość, że główny wykonawca nie realizuje umowy samodzielnie? – W SPWSZ przy ul. Arkońskiej w Szczecinie posiłki przygotowywane są przez firmę zewnętrzną, wyłonioną w drodze przetargu. Zgodnie z umową zawartą z wykonawcą na usługi dla szpitala, jej pracownicy korzystają z pomieszczeń kuchni centralnej znajdującej się na terenie szpitala. W umowie firma zewnętrzna nie wykazała zatrudnienia podwykonawców. W związku z tym wykonawca został zobowiązany przez nas do złożenia wyjaśnień w tej sprawie. Tymczasem nie odnotowaliśmy w ostatnim czasie zmian zarówno w jakości, jak i ilości przygotowanych dla pacjentów posiłków. Druga umowa pomiędzy szpitalem i firmą zewnętrzną dotyczy dzierżawy pomieszczeń w SPWSZ – mówi Natalia Andruczyk, rzecznik szpitala. – Dzienna stawka żywieniowa dla pacjenta wynosi 21,41 zł brutto. Skargi pacjentów na pożywienie oferowane przez szpital zdarzają się sporadycznie. Jeśli już, to takie sygnały trafiają do pielęgniarek oddziałowych, które przekazują je koordynatorom żywienia – dodaje. Czy szpitalowi opłaca się kupowanie posiłków od Catermedu przy jednoczesnym dzierżawieniu firmie centralnej stołówki szpitala? Odpowiedzi na to pytanie nie udało nam się uzyskać. Sama firma Catermed również jest powściągliwa co do wypowiedzi na temat współpracy z podmiotami zewnętrznymi i tym jak są traktowani ich pracownicy: – Aktualna sytuacja na rynku pracy w Szczecinie jest taka, że Catermed musi się posiłkować pracą pracowników delegowanych na zasadach pracy tymczasowej co jest zgodne z obowiązującymi przepisami. Terminowo regulujemy swoje zobowiązania wobec podmiotów delegujących pracowników. CATERMED S.A. nie jest stroną jakiejkolwiek umowy zawartej z Fit sp. o.o. i nie pozostaje z tą spółką w żadnych w relacjach gospodarczych – wyjaśnia Urszula Chrząszczyk z firmy Catermed. W takim razie dlaczego Panie kuchenkowe mają umowy z firmą FIT, a nie z Idea – Usługi dla Biznesu? Któraś ze stron musi kłamać. Ofiarami są pracownicy i reputacja szpitala, który kompletnie nie kontroluje tego co dzieje się w placówce. Do sprawy będziemy wracać.