wtorek, 13 lutego 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Taniec w słusznej sprawie

Aktualności, Wydarzenia

Mimo zimna kilkadziesiąt osób wzięło udział w akcji One Billion Rising, która ma na celu zwrócenie uwagi na problem przemocy seksualnej wobec kobiet.

Po raz szósty Polska przyłącza się do ogólnoświatowej akcji One Billion Rising. Ruch został zainicjowany przez Eve Ensler i powstał w proteście przeciwko przemocy wobec kobiet. Jedna na trzy kobiety na świecie w ciągu swojego życia zostanie zgwałcona lub pobita. One Billion Rising to: globalny protest, zaproszenie do tańca oraz wezwanie do mężczyzn i kobiet, by odmówili wspierania statusu quo póki gwałt i kultura gwałtu nie odejdą w przeszłość. Jest to też akt solidarności, unaoczniający kobietom powszechność ich walki i ich siłę w liczbach i zarazem odmowa zaakceptowania przemocy wobec kobiet i dziewcząt jako zgodnych z koleją losu. Wyznacza nową epokę i nowy sposób bycia.

Szczecin również zatańczył. Tym razem na placu Zamenhofa o godzinie osiemnastej kilkadziesiąt osób rozpoczęło wspólny taniec.

– Wbrew pozorom nie ma nas dziś tak dużo, bo część osób zwyczajnie położyła grypa. Dodatkowo część wzięła udział w takim samym wydarzeniu w Choszcznie, skąd pochodzą autorki polskiej wersji naszej piosenki. Z każdym rokiem ta idea się rozszerza i trafia do coraz większego grona osób – mówi Bogna Czałczyńska, organizatorka dzisiejszego tańca.

Z pozoru beztroski taniec ma pokazać ludziom skalę problemu, jakim jest przemoc seksualna wobec kobiet. Według statystyk miliard kobiet żyjących obecnie na świecie doświadczyła lub doświadczy w swoim życiu gwałtu lub molestowania.

– Tańcząc pokazujemy, że mamy kontrolę nad swoimi ciałami. Wyzwalamy swoje emocje i pokazujemy naszą siłę. Taniec może być również formą terapii – wyjaśnia Czałczyńska.

Wśród tańczących byli również imigranci z krajów Bliskiego Wschodu, którzy na co dzień przebywają w Niemczech. Ich obecność wśród tańczących była o tyle ważna, że w powszechnej opinii to właśnie młodzi Arabowie charakteryzują się częstymi atakami seksualnymi na kobietach.

– Oczywiście w większości krajów arabskich nie prowadzi się statystyk dotyczących aktów przemocy seksualnej dokonywanej na kobietach. Jednak w Egipcie mówi się, że dziewięćdziesiąt procent kobiet doświadczyło w swoim życiu molestowania. W Polsce niestety statystyki mówią to samo. Co druga kobieta w naszym kraju ma za sobą doświadczenie gwałtu lub próby gwałtu. W krajach arabskich te statystyki będą bardzo podobne. Różnica jest tylko taka, że my możemy głośno o tym mówić – mówi Bogna Czałczyńska.

foto: Sebastian Wołosz