poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Powiedz „Nie” Łowczemu – trwa zbiórka podpisów

Aktualności, Miasto

Szczecinianie szukają sposobu na odwołanie Ryszarda Czeraszkiewicza z funkcji Łowczego Miejskiego. W tym celu prowadzona jest zbiórka podpisów pod petycją. Sprawą interesują się też szczecińscy radni.

Na platformie internetowej petycjeonline.com można znaleźć petycję w sprawie odwołania Ryszarda Czeraszkiewicza z funkcji Łowczego Miejskiego, który od dawna nie ma dobrej opinii wśród szczecińskich internautów. Co rusz pojawiają się doniesienia o jego działaniach, które bulwersują opinię publiczną. Dlatego pojawienie się takiej inicjatywy nie powinno nikogo dziwić. Oto treść wspomnianej petycji:

Ryszard Czeraszkiewicz, tzw. „łowczy miejski”, który realizuje postanowienia umów zawartych przez Gminę Miasto Szczecin z firmami: WILD-GAME ZWIERZYNA I GOSPODARSTWO ŁOWIECKIE STANISŁAW HEBDA (umowa nr CRU/17/0000654) oraz LUPAR-CZERASZKIEWICZ RYSZARD (umowa nr CRU/17/0000653) na prowadzenie całodobowego pogotowia interwencyjnego ds. zwierząt łownych na terenie miasta Szczecin w latach 2017-2018.

Pan łowczy przez ostatnie lata swojej działalności wielokrotnie nie wywiązywał sie w należyty sposób z umowy zawartej z Miastem Szczecin. Zabijanie młodych dzików, szczucie zwierząt domowych to tylko kilka z jego wykroczeń.

13 lutego w godzinach porannych Straż Miejska została poinformowana o wypadku z udziałem sarny. Jako osoba przejeżdżająca obok leżącej na jezdni sarny, postanowiłam udzielić jej pomocy wraz ze sprawcą wypadku. Dołączył do nas inny postronny kierowca. SM wezwała do wypadku Łowczego.
Przed przyjazdem Łowczego sarna została przeniesiona przez nas z jezdni na chodnik, okryta kocem, gdzie nie przeszkadzając uczestnikom ruchu, czekała na pomoc. Niestety pomoc okazała się być sprzeczna ze wszelkimi zasadami oraz punktami umowy Łowczego.

Łowczy przyjechał dużym, zdawało by sie przystosowanym pojazdem. Ku naszemu zaskoczeniu, w samochodzie nie było miejsca na przewóz zwierzęcia. Ranne i cierpiące zwierzę Łowczy bezpardonowo wrzucił, powtarzam nie położył, a wrzucił do zagraconego samochodu, w niewielką przestrzeń między jakimiś skrzyniami a drzwiami. Nie zostało nawet okryte. Na nasze pytania o dalszy los sarny, usłyszeliśmy tylko odpowiedź, ze sarna ma ciężkie obrażenia (to sami mogliśmy stwierdzić, stąd nasza ostrożność w postępowaniu ze zwierzęciem). Usłyszeliśmy, ze będzie zawieziona do weterynarza. Niestety nie udzielono nam informacji do którego gabinetu pomimo kilkukrotnego zapytania. Oczywiste jest, że oddając zwierze pod opiekę, chcielibyśmy dowiedzieć się o stan zdrowia i jego dalsze losy.

Nie pierwszy raz mieszkańcy Szczecina spotykaja się z arogancją i butą Pana Czeraszkiewicza.
Podczas swoich interwencji łamie on wszystkie punkty zawartej z Miastem umowy. W związku z tym wnosimy o natychmiastowe odsunięcie pana Ryszarda Czeraszkiewicza od realizacji ww. umów oraz wszczęcie postępowania wyjaśniającego.

Do tej pory inicjatorom akcji udało się zebrać prawie dziewięćset podpisów. W sieci krąży również strona internetowa, na której przypomniane są najgłośniejsze „dokonania” Łowczego. Przypomniana jest między innymi sprawa jenota, zastrzelonych dzików i zaszczutego kota. O innych kontrowersyjnych działaniach Ryszarda Czeraszkiewicza można poczytać tu: http://www.niedlalowczego.one.pl/

Osobne zapytanie do prezydenta Piotra Krzystka skierował radny Marek Duklanowski, w którym prosi o wyjaśnienie wszystkich niejasności związanych z interwencją Łowczego na Krzekowie, gdzie niósł pomoc potrąconej przez samochód sarnie.

Zwracam się z prośbą o uwrażliwienie osób świadczących usługi czy to odłowu
zwierząt czy pogotowia dla zwierząt łownych i chronionych w zakresie ostrożnego i pełnego empatii traktowania zwierząt. Zwierzęta to nie rzeczy i należy je traktować z szacunkiem, a pieczę nad nimi powierzać jedynie ludziom potrafiącym to zrozumieć! Powyższe stwierdzenia nie są i nie powinny być przedmiotem dywagacji i jakiegokolwiek sporu, lecz w cywilizowanych krajach traktowane winny być w sposób normatywny. Dziwi zatem w tym kontekście dezynwoltura Pana Prezydenta i podległych Panu Prezydentowi urzędników w kwestii powierzenia pieczy nad zwierzętami (choćby jak w tym przypadku poszkodowanymi w wypadkach komunikacyjnych) osobom, których zachowanie, w opinii wielu osób, zdaje się być zaprzeczeniem tym ideom. Świadczyć może o tym niezliczona ilość korespondencji, jaką otrzymuję przy różnych
okazjach oraz w trakcie rozmów, jakie odbywam z mieszkańcami naszego miasta. Pora potraktować świadczenie opieki nad zwierzętami nie jak zwyczajną usługę z wyborem w oparciu o kryterium najniższej ceny, ale biorąc pod uwagę także doświadczenia mieszkańców – pisze w swoim zapytaniu radny Duklanowski.
Natomiast radny Michał Wilkocki sugeruje, że sprawą Łowczego powinna ponownie zająć się Komisja do spraw Gospodarki Komunalnej, Rewitalizacji i Ochrony Środowiska. Przewodniczącym tej komisji jest Marek Duklanowski, więc wszystko wskazuje na to, że tak się stanie.
Foto: Facebook/Łowczy Miejski – na ratunek zwierzętom

Komentarzy: 4

  1. Jak zwykle skończy się na niczym. Radni robią pozorowane ruchy bo na jesień wybory. Mieli prawie cztery lata czasu aby sprawę miejskiego łowczego załatwić i nie załatwili, to dlaczego teraz nagle miałoby być inaczej? Co mi się zdaje, że pan łowczy jest w układzie i go nikt nie ruszy.

  2. Nie odpuszczę! Sprawą zainteresuję telewizję!!! Dosyć „działań” tego pana!
    Szczecin mówi stanowcze NIE dla łowczego!!!