środa, 14 marca 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Osiedle Płonia jak Boliwia. Listonosza tu nie spotkasz

Aktualności, Miasto

Radny Henryk Jerzyk interpeluje do prezydenta w sprawie „przywrócenia świadczenia usług pocztowych” na Osiedlu Płonia, Śmierdnicy i Jezierzycach. Poczta Polska problemu nie widzi i zwala wszystko na sezon grypowy.

Przedstawione w tytule porównanie jest o tyle zasadne, że w południowoamerykańskim państwie ogłoszono upadłość narodowej poczty i wysyłając tam list możemy mieć pewność, że nie dojdzie on do adresata. Z podobną sytuacją spotykamy się w prawobrzeżnych dzielnicach Szczecina, o czym w swojej interpelacji informuje radny Henryk Jerzyk.

Mieszkańcy Osiedla masowo skarżą się na zupełne załamanie się od kilku tygodni świadczenia usług pocztowych. Składane na Pocztę interwencje i skargi nie przynoszą żadnej poprawy – praktycznie zupełny brak reakcji. […] Wg opinii mieszkańców listy zwykłe bywają dostarczane na Osiedle rzadziej niż raz na tydzień, listy polecone lub ich awizo dostarczane są z jeszcze większym opóźnieniem. Bywają sytuację otrzymywania listów i kart pocztowych z ponad miesięcznym opóźnieniem. Takie sytuacje powodują, że różne wezwania dot. stawiennictwa dostarczane są po terminie do stawienia, faktury za media (np.: za wodę, elektryczność, gaz itp.) dostarczone są po terminie wpłaty, co powoduje, że mieszkańcom naliczone są dodatkowo odsetki. Nagminne są sytuacje, że na Osiedlu nieregularnie pojawia się tylko jeden listonosz zamiast czterech. Obecna sytuacja to jest zupełne załamanie usług pocztowych.

Problemy związane z funkcjonowaniem Poczty Polskiej znane są powszechnie. Co jakiś czas pojawiają się informacje o listonoszach, którzy roznoszą same awiza, listach priorytetowych dochodzących po miesiącu oraz o pomylonych adresatach. Sytuacje przedstawione przez radnego nie są zatem niczym nowym, ale postanowiliśmy zapytać się o stanowisko w tej sprawie Annę Żarkowską z Organizacji Podzakładowej NSZZ Solidarność Pracowników Poczty Polskiej w Szczecinie.

– Podobnie jak w innych firmach mamy problemy z rekrutacją pracowników. Przedstawione w interpelacji sytuacje do nas nie dochodzą. Nie miałam do tej pory zgłoszeń od członków „Solidarności” z tego rejonu. Mogę jednak zapewnić, że przesyłki sądowe na pewno są dostarczane na czas. Pocztę Polską za niedostarczenie tego typu przesyłki mogą spotkać srogie kary. Nawet 1500 złotych za jeden spóźniony list sądowy. W ostatnich tygodniach sporo pracowników przebywało na zwolnieniach lekarskich spowodowanych szczytem zachorowań na grypę – zauważa i tłumaczy Anna Żarkowska.

 

 

Komentarzy: 1