sobota, 14 kwietnia 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Sławomir Nitras – sylwetka kandydata. Jakie wady i zalety ma potencjalny prezydent miasta?

Aktualności

W najbliższych wydaniach „Tygodnika Szczecina” przedstawiać będziemy sylwetki kandydatów na Prezydenta Szczecina przygotowane przez dra Piotra Chrobaka, politologa z Uniwersytetu Szczecińskiego, komentatora portalu Szczecin Non Stop. Pierwszym oficjalnie ogłoszonym kandydatem jest poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras.

Analizując działalność Sławomira Nitrasa można zauważyć, że od najmłodszych lat interesował się polityką. Jak tylko uzyskał pełnoletność postanowił zapisać się do partii. Swoje pierwsze kroki w działalności politycznej stawiał w Unii Polityki Realnej, do której należał w latach 1991-1995. Następnie w latach 1997-2001 był członkiem Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego. Zmiana barw partyjnych była opłacalna, gdyż od wyborów parlamentarnych z 1997r. SKL sprawował władzę w kraju wchodząc w skład AWS. Rok późnej, mając 25 lat, z listy wyborczej AWS został radnym Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. Jednocześnie ten młody polityk w latach 1998-1999 sprawował funkcję dyrektora gabinetu wojewody koszalińskiego, a w okresie 1999-2002 zasiadał w zarządzie Koszalińskich Kopalni Surowców Mineralnych „Kruszywa Koszalin” S.A.

Kiedy w 2001 r. powstała Platforma Obywatelska, Sławomir Nitras wyczuł swoją szansę i wstąpił w jej szeregi, w których znajduje się do dziś. Decyzja okazała się trafna, bo dopiero w tej partii w pełni rozwinął swoje skrzydła. Jednak dość szybki awans w strukturach partyjnych oraz szeroka władza jaką dostał w swoje ręce po tym, jak Platforma przejęła sprawowanie władzy zarówno w Szczecinie, na Pomorzu Zachodnim, a następnie w kraju sprawiły, że nie w pełni wytrzymał ciężar odpowiedzialności. W związku z tym, do dziś wypomina mu się szereg kontrowersyjnych zachować i decyzji.

Dzięki Platformie trzykrotnie został posłem i raz eurodeputowanym. W samej partii zasiadał m.in. w zarządzie krajowym oraz we władzach regionu zachodniopomorskiego. Był też szefem Platformy w Szczecinie. To m.in. dzięki Nitrasowi w 2006 r. Piotr Krzystek – z sukcesem – został kandydatem PO na prezydenta Szczecina, z którym później się skonfliktował i spowodował, że ostatecznie prezydent Krzystek odszedł z Platformy. Nitras uporządkował funkcjonowanie PO w Szczecinie i rządził w partii twardą ręką. Następnie w wyniku konfliktu ze Stanisławem Gawłowskim stracił stanowisko przewodniczącego i partyjne wpływy. Dopiero po tym jak Ewa Kopacz została premierem, Nitras zaczął powoli wracać do partyjnych łask. Z kolei dzięki aferze ze Stanisławem Gawłowskim w roli głównej (od kilku miesięcy prokuratura interesuje się jego rzekomymi nielegalnymi działaniami), co skutecznie osłabiło pozycję tego partyjnego barona, Nitras zaczął odbudowywać swoje wpływy w Platformie, czego efektem jest jego start na prezydenta Szczecina.

Jak widać Sławomir Nitras może się wykazać dość dużym doświadczeniem politycznym. Pełnił już mandaty radnego, posła oraz eurodeputowanego. Zarządzał też partią w Szczecinie. Jednak czy to wystarczy, żeby być dobrym prezydentem miasta? Pamiętajmy, że omawiany polityk zasłynął także z niezbyt udanego dobierania sobie współpracowników oraz świadomego posłużenia się kłamstwem, aby kandydat jego partii mógł wygrać wybory. Chodzi o nieprawdziwe oskarżenia jakie wysunął wobec prof. Teresy Lubińskiej, kandydatki w 2006 r. na prezydenta Szczecina, w celu osłabienia jej poparcia. Czy jako prezydent Szczecina umiejętnie dobierze sobie współpracowników oraz pozbędzie się nawyku, że cel uświęca środki? Te pytania będzie musiał zadać sobie każdy wyborca, znający polityczną przeszłość Sławomira Nitrasa, zanim wrzuci głos do urny.