wtorek, 17 kwietnia 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Komunikacyjne wnioski i apele radnych Prawa i Sprawiedliwości

Aktualności, Miasto

Marek Duklanowski i Rafał Niburski postanowili przedstawić dziś problemy związane z infrastrukturą drogową, które dotykają mieszkańców naszego miasta. Oberwało się również partnerom w „Porozumieniu dla Szczecina”, którzy blokują „propiesze” rozwiązania proponowane przez radnych.

Cztery lata temu mówiło się o powołaniu „Prezydenckiej Rady Komunikacyjnej”, która miała zajmować się rozwiązywaniem problemów związanych z szerokopojętą infrastrukturą drogową. Wspomniana rada miała się składać z przedstawicieli różnych uczestników ruchu drogowego, w tym rowerzystów i pieszych. Od tego czasu odbyło się raptem kilka posiedzeń tego zespołu, któremu przewodniczył Marcin Charęza, kierownik zespołu ds. organizacji ruchu Urzędu Miasta.

– Pan kierownik tłumaczył, że z powodu braku czasu nie może pełnić tej funkcji i podkreślał, że zadania rady są wtórne i pokrywają się z jego dotychczasowymi zadaniami. Prezydent pojął decyzję o zawieszeniu tej rady. Od tego czasu wnioskowałem o przywrócenie tej instytucji – mówi Marek Duklanowski.

Planem radnego było przywrócenie rady, której rotacyjnie (na wzór Rady Miasta) przedstawiciele poszczególnych klubów byliby przewodniczącymi. Pomysł ten nie został zrealizowany i niedawno Piotr Krzystek powołał do życia nowy zespół, który krytykują radni PiS.

– Nam w tym zespole brakuje przedstawicieli jednego środowiska, a mianowicie dealerów samochodowych. Ta rada jest stricte samochodowa i nie uwzględnia interesów pasażerów transportu miejskiego i pieszych, których jest więcej w naszym mieście niż kierowców. Nie tędy droga! Oczekujemy od prezydenta wypełnienie zapisów „Porozumienia dla Szczecina”, które miało na celu wyrażanie głosu wielu różnych środowisk – podkreśla przewodniczący klubu radnych PiS. 

Inną sprawą jest poruszane przez różnych aktywistów problem pieszych w naszym mieście, który wydaje się być marginalizowany. Do tej pory nie istnieje ktoś taki jak „oficer pieszych”, na wzór oficera rowerowego, który dbałby o interesy tej grupy uczestników ruchu drogowego. 

– Domagamy się od pana Prezydenta realizacji uchwał podejmowanych przez radę. W maju 2016 roku przyjęliśmy uchwałę właśnie w tej sprawie. Minęły prawie dwa lata i widać, że ruch pieszych traktowany jest u nas po macoszemu. Preferowane są samochody i widać to na każdym kroku. Wystarczy spojrzeć na krzywe chodniki, zastawione przejścia dla pieszych i sygnalizację świetlną ustawioną pod samochody – zaznacza Rafał Niburski. 

Szczecińscy radni nie ograniczyli się dziś jedynie do krytyki działań miasta, ale wskazali też na kilka dobrych rozwiązań i inwestycji, które wkrótce pojawią się na szczecińskich ulicach.

– W styczniu 2011 roku mój tata zgłosił projekt budowy chodnika na ulicy Nehringa. Po tylu latach w końcu zostanie on zrealizowany. To na pewno jest jedna z inicjatyw, która podniesie poziom bezpieczeństwa pieszych w naszym mieście – informuje Duklanowski. 

W śródmieściu ma zostać przebudowana ulica Rayskiego, na tam zostać wprowadzone rozwiązanie znane z zachodnich ulic, które jest szczególnie popularne w Holandii. Chodzi mianowicie o woonerf. 

– Do końca tego roku ta ulica ma mieć projekt współdzielony, między pieszych i kierowców. Przykładem tego typu rozwiązania jest ulica św. Antoniego we Wrocławiu. Jest to rozwiązanie ożywiające śródmiejskie ulice – zaznacza Marek Duklanowski. 

Kolejną zdaniem radnych inicjatywą jest budowa parkletów, czyli miejsc z małą zielenią i ławką, które będą ustawiane w ruchliwych miejscach Szczecina. 

Foto: Wikipedia; Fundacja Fenomen