poniedziałek, 21 maja 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Walka o życie Sławka trwa nadal

Aktualności, Miasto

Sławek jest strażakiem, to jego wymarzona praca. W ubiegłym roku wziął ślub ze swoją ukochaną Dorotą, a dopełnieniem szczęścia młodego mężczyzny miała być upragniona córka, która przyjdzie na świat już w lipcu. Los w tym przypadku okazał się okrutny. Zaledwie 26-letni mężczyzna ze Stargardu niecałe trzy tygodnie temu usłyszał diagnozę, która brzmi jak wyrok – ostra białaczka. By żyć Sławek musi szybko znaleźć swojego genetycznego bliźniaka. Rodzina walczy o to by jak najwięcej osób się zarejestrowało w bazie potencjalnych dawców szpiku kostnego: – Modlimy się, jesteśmy dobrej myśli, Sławek jest odważnym wojownikiem – mówi siostra mężczyzny Agata Siwiec.

Sławek był przeziębiony od kilku tygodni, ale wcześniej jeszcze oddawał krew jako honorowy krwiodawca i nic nie wskazywało na to, że za chwile będzie toczyć walkę ze śmiertelnym wrogiem. Ostra białaczka szpikowa, taka diagnoza spada na człowieka zawsze niespodziewanie i zawsze brzmi jak wyrok. 26-letni, silny chłopak szykował się do narodzin swojej wymarzonej córki Laury, a nie do walki o życie: – Sławek to bardzo wesoły chłopak. Zawsze chętny do pomocy, dlatego od dziecka marzył żeby zostać strażakiem. To były ostatnio bardzo szczęśliwe lata. Razem z Dorotą dużo starali się o dziecko, to młodzi, rozsądni, kochający się ludzie. A teraz jest strach, boimy się tej choroby. Jesteśmy pełni nadziei, modlimy się, wierzymy, że będzie dobrze – mówi z łzami w oczach siostra Pana Sławka.

Mężczyzna jest dobrej myśli. Mówi, że musi walczyć dla ukochanej córki, która niebawem przyjdzie na świat: – Mówi tylko o córce, to jest jego siła do walki. Ze szpitala zamawia dla niej ubrania i zabawki – słyszymy. Choroba została zdiagnozowana bardzo szybko, ale lekarze są ostrożni w mówieniu o rokowaniach. Wiadomo, że niezbędny będzie przeszczep. Rodzina dzielnego strażaka szybko poinformowała o jego sytuacji fundację DKMS i jeszcze w maju odbędzie się kilka wydarzeń w Szczecinie i w Stargardzie, które będą mieć na celu rejestracje potencjalnych dawców. Rodzina Pana Sławka podkreśla jak ważne jest dla niej wsparcie przyjaciół, w tym kolegów strażaków i policjantów ze Stargardu i okolic. – Sławek przeszedł pierwszy etap chemii. Teraz jest w stanie trzytygodniowej reemisji, potrzebuje krwi i płytek krwi. Po tym czasie planowany jest drugi etap chemioterapii. Wtedy też najlepszy byłby przeszczep. My zawsze kiedy była akcja strażacka albo wypadek to baliśmy się o mojego brata, a on nas uspokajał. Teraz jest chyba podobnie, taki jest Sławek. Bardzo odważny, szybki do działania, bardzo dobry – mówi Pani Agata.

Niebawem w Szczecinie odbędą się wydarzenia, których zadaniem będzie wsparcie Sławka Pogrzelskiego. W imieniu rodziny prosimy o zarejestrowanie się w bazie potencjalnych dawców szpiku. To moment, który może pozwolić nam zrobić piękną rzecz – uratować komuś życie.