piątek, 25 maja 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Trzy dekady temu na Pomorzu Zachodnim rodziła się wolność

Aktualności, Historia
MKS, ze zbiorów Piotra Jani

Ich protest przyczynił się do rozmów okrągłego stołu i pierwszych wyborów, w których solidarnościowa opozycja mogła zmierzyć się z komunistyczną władzą. 30 lat temu na Pomorzu Zachodnim wybuchły strajki, dzięki którym dziś możemy oddychać wolnością.

– Odwaga nie należała wtedy do rzeczy tanich. Zaprotestować zdecydowali się nieliczni, a jednak potrafili obudzić wolność, którą dziś oddychamy – przekonuje marszałek Olgierd Geblewicz, który chcąc przybliżyć prawdę o wydarzeniach 1988 r. postanowił upamiętnić jak przed trzema dekadami na Pomorzu Zachodnim rodziła się wolność. Na przełomie maja i czerwca na specjalne lekcje historii do portu przyjadą zachodniopomorscy licealiści. Na sierpień Centrum Dialogu Przełomy zapowiada otwarcie plenerowej wystawy, nie zabraknie widowisk artystycznych, koncertów. Spotkają się także dawni strajkujący. Będą debatować, czy historia mogła potoczyć się inaczej.

 

Rok 1988 – bez nadziei

W styczniu 1988 r. komunistyczny rząd ogłosił największe od wprowadzenia stanu wojennego podwyżki. Średnio o 60% zdrożała żywność. W górę poszły opłaty za przedszkola i żłobki, ceny gazu i energii elektrycznej podniesiono o 100%, węgla aż o 200%. Wybuchły strajki, ale powszechny marazm sprawił, że miały niewielki zasięg. Po Bydgoszczy, Inowrocławiu i krakowskiej Nowej Hucie, stanęła w końcu Gdańska Stocznia. Lider opozycji na Pomorzu Zachodnim Andrzej Milczanowski przekonywał, by i w Szczecinie upomnieć się o „Solidarność”. Poparł go tylko dawny pracownik komunikacji miejskiej – Mieczysław Lisowski. 5 maja pracę przerwały dwie zajezdnie autobusowe. Komunistyczna władza wysłała oddziały ZOMO. Liderzy protestu Józef Ignor i Romuald Ziółkowski zostali wyrzuceni z pracy. 22 czerwca w obronie kolegów zwycięsko stanęła załoga. Decyzją wojewody kierowcy wrócili do pracy. Nastroje musiały zostać uspokojone, bo do Szczecina miał przyjechać Michaił Gorbaczow. Opozycja wciąż wyczekiwała właściwego momentu, by zastrajkować. Słowa te mają potwierdzenie w artykułach Agnieszki Kuchcińskiej – Kurcz, dziś kierującej Centrum Dialogu Przełomy w Szczecinie. Wspominając tamte czasy powoływała się na rozmowy z legendarnymi opozycjonistami, Andrzejem Milczanowskim i Edwardem Radziewiczem.

Wiedziałem, że teraz wystarczy jakiekolwiek hasło do strajku, aby przepchać pluralizm – mówił Milczanowski.

Ludzie, strajkujemy!

Od wielu miesięcy w całym kraju podejmowano próby rejestracji zakładowych komitetów NSZZ „Solidarność”. W Szczecinie złożono kilkadziesiąt takich wniosków, każdy odrzucono. 17 sierpnia 1988 r. o ósmej rano kilku dokerów ze szczecińskiego portu odmówiło pracy. Radziewicz wspominał, że – Za słabo wtedy płacili portowcom za cement i to dało pretekst do strajku. Dopiero potem, gdy zobaczyli i posłuchali Milczanowskiego w porcie, zrozumieli, o co naprawdę strajkują. Niektórzy wówczas wycofali się – uznali, ze sprawa jest zbyt poważna.

 

Milczanowski przedostał się do portu, gdzie czekali na niego Jan Dubicki, Edward Radziewicz, Józef Kowalczyk i Piotr Jania. Do strajku, który miał potrwać 18 dni przekonali kilkuset robotników. Dyrekcja portu i ściągnięty z miasta prokurator straszyli, że protest jest nielegalny, a konsekwencje będą surowe. Następnego dnia stanęły zajezdnie autobusowe i tramwajowe. Miasto zostało sparaliżowane.

 

Póki my żyjemy

Portową bramę oflagowano, a wjazd blokowały wózki widłowe i dźwigi. Dokerzy nie wiedzieli jak zareaguje władza, pamiętali m.in. o pacyfikacji stoczni. W ciągu następnych dni do protestu przyłączyły się Zakłady Budownictwa Kolejowego. Próba strajku stoczni im. Adolfa Warskiego została bardzo szybko ugaszona. Opozycjoniści z miasta, organizowali żywność i leki. Pieniądze zbierał ruch Wolność i Pokój, Federacja Młodzieży Walczącej i Niezależne Zrzeszenie Studentów. „Solidarność” Rolników Indywidualnych przywoziła pod bramy strajkujących zakładów żywność. Tajne spotkania odbywały się w podziemiach kościoła jezuitów przy ul. Pocztowej. Mimo to Szczecin żył swoim życiem. Protestujących kierowców zastąpili inni, spoza regionu. W porcie rósł pesymizm, który potęgowały zrzucane z milicyjnego helikoptera ulotki nawołujące do zaprzestania strajku. Nikt z władzy nie chciał przyjechać do Szczecina, a kontakt odbywał się poprzez mediatora Generał Czesław Kiszczak miał zapewniać, że siła nie zostanie użyta.

 

Dokerów na duchu podtrzymywali także szczecińscy kapłani, którzy odprawiali msze polowe. Podczas jednej z nich do portowych basenów wpłynęły okręty Marynarki Wojennej. W ocenie strajkujących była to próba desantu, najbardziej dramatyczny moment protestu. Wielu przeżyło załamanie, część uciekła. Jednak wielu było gotowych do obrony nabrzeży. W ostatniej chwili okręty wstrzymały manewry. Po kilku dniach, 31 sierpnia Komitet Strajkowy otrzymał „Oświadczenie Lecha Wałęsy”, w którym zapowiadano rozmowy przy Okrągłym Stole, wzywano do przerwania protestów. Port zobowiązał się przywrócić do pracy opozycjonistów. 3 września strajk zawieszono. Większość robotników miała poczucie klęski historia przyniosła jednak inny scenariusz.

 

Obudźmy tę Wolność raz jeszcze

Jeden z ówczesnych liderów – Andrzej Milczanowski nie ma wątpliwości, że gdyby władza się wtedy nie cofnęła, rok później nie byłoby szerokiego protestu społecznego, o burzy strajkowej mowy być nie mogło. Inaczej mówią ci, którzy byli odważni potem, gdy „Solidarność” była już zarejestrowana.

 

Marszałek Olgierd Geblewicz i zachęca do udziału w wydarzeniach upamiętniających tamte dni. Zachęca do radości i dumy z zachodniopomorskiej historii.

Na zdjęciu: Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz
Na zdjęciu: Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz

Wszystkie zaplanowane wydarzenia objęte są honorowym patronatem Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego Olgierda Geblewicza, a współorganizatorami są: Muzeum Narodowe w Szczecinie – Centrum Dialogu Przełomy, Opera na Zamku i Teatr Polski w Szczecinie.

Program wojewódzkich obchodów 30. rocznicy strajków szczecińskich jest dostępny na stronie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego pod adresem http://wzp.pl/ w zakładce „SZCZECIN 88 – tu zaczęła się wolność”.