poniedziałek, 2 lipca 2018 r.

kontakt z redakcją

+48 661 816 567 / kontakt@szczecinnonstop.pl

Śmiertelna zabawa z dopalaczami

Aktualności, Miasto, Zdrowie

Ponad 22 osoby trafiły do Szpitali w Gryficach i w Szczecinie po silnym zatruciu dopalaczami. Historia sprzed dwóch tygodni obiegła całą Polskę, bo wydawałoby się, że tego typu używki od kilku lat są w regresie – nic bardziej mylnego przekonują specjaliści i ostrzegają – te substancje to śmiertelne zagrożenie, a ich zażywanie można porównać do zabawy w rosyjską ruletkę. Nie wiemy jak zareaguje nasz organizm i czy tabletka, którą zażyjemy nie będzie naszą ostatnią.

Większość osób, która zatruła się dopalaczami w Trzebiatowie opuściła już szpital. Wszyscy mogą mówić o wielkim szczęściu, bo lekarze przez kilka dni stan pacjentów opisywali jako bardzo ciężki i dynamicznie się zmieniający. Najmłodsza zatruta dziewczyna miała zaledwie 14 lat. Śledztwo policji szybko pozwoliło na wskazanie osoby, która rozprowadzała narkotyk wśród mieszkańców miejscowości w naszym regionie. Był to 18-letni chłopak, służby nie zdradzają czy był świadomy jak niebezpieczny środek sprzedaje. Grodzi mu kara 8 lat więzienia.

W 2011 roku ówczesny rząd wypowiedział wojnę dopalaczom. Środki zostały zdelegalizowane, a obród ze sklepów stacjonarnych przeniósł się do Internetu. To jednak nie oznaczało, że problem zniknął. Ostatnie miesiące to znów renesans dopalaczy, specjaliści mówią wprost, że substancje te mają działanie podobne do narkotyków. Czasem jeszcze silniejsze: – Przyczyna zbiorowego zatrucia w Trzebiatowie jest nam znana. Związek, który te osoby zażyły jest na rynku od ponad roku, więc nie jest nowością, do przedawkowania doszło ze względu na stężenie substancji. W ciągu ostatnich 10 lat odnotowujemy jednostkowe przykłady ostrych zatruć dopalaczami, nie ma mowy o tym by był to problem masowy, ale nie jest też tak, że przez lata ten temat nie istniał – mówi dr Tomasz Janus, toksykolog. Problem z dopalaczami ma szczególnie młodzież lub osoby ciężko uzależnione od środków psychoaktywnych. Ta pierwsza grupa jest nieświadoma zagrożenia, a drugiej jest wszystko jedno co zażyje, byle ulżyć sobie w nałogu. Przejście biznesu dopalaczowego do sieci spowodowało, że stał się on jeszcze bardziej niebezpieczny, bo tak naprawdę nie ma możliwości zweryfikowania co diler przesyła swoim klientom. Możemy więc powiedzieć, że zażywają oni substancje zupełnie w ciemno: – Nie ma możliwości weryfikacji. Nazwa handlowa jakiegoś środka jest w tym przypadku tylko umowna, bo w środku może być tak naprawdę wszystko, nawet nas specjalistów zaskakuje czasem, że oczekiwalibyśmy innych substancji podczas badań, a coś innego odkrywamy. Niektórzy mieszają substancje poszukując nowych doznań i to jest skrajnie niebezpieczne, bo substancje te różnie się łączą. W przypadku nowych narkotyków słuchanie opinii innych czy czytanie wpisów na forach nie ma sensu, bo każdy człowiek reaguje zupełnie inaczej – dodaje dr Tomasz Janus.

Na tle innych Krajów Unii Europejskiej Polska wypada bardzo źle jeżeli chodzi o inicjację młodych ludzi z używkami. Aż 10% dzieciaków poniżej 18 roku życia deklaruje styczność z narkotykami. Te same badania pokazują, że ponad 4% choć raz spróbowała używek. 86% przyznaje, że jest świadomych niebezpieczeństwa. W całym 2017 roku zatruciu dopalaczami uległo ponad 1200 osób. Te statystyki pokazują, że problem jest poważny i nie można go ignorować. Osobami stosującymi dopalacze zajmuje się m.in. stowarzyszenie MONAR: – Możemy uspokoić, bo z naszych obserwacji wynika, że w Szczecinie problem dopalaczy nie jest masowy, ale spotykamy się z przypadkami w poradni gdzie osoby uzależnione również próbują tego typu środków psychoaktywnych. Są to jednak zwykle osoby, które korzystają także z innych narkotyków. Co roku robimy ankiety wśród bywalców klubów w ramach naszego projektu „Party Projekt” i ok. 10% przyznaje się do kontaktów z dopalaczami – mówi Anna Wiśniewska z Monaru w Szczecinie.

Zachodniopomorska Policja prowadzi działania edukacyjne w szkołach przestrzegając młodych ludzi przed zgubnym skutkiem zażywania wszelkich substancji psychoaktywnych: – Niezależnie od działań Policji, ważnym jest przede wszystkim uświadomienie szczególnie młodym ludziom, że dopalacze to groźna trucizna i każde ich zażycie może wiązać się z poważnym, a nawet śmiertelnym ryzykiem. Reagujmy, jeśli w naszym towarzystwie ktoś zamierza zażyć te substancje i stanowczo odmawiajmy gdy nas do tego namawia – mówi Alicja Śledziona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Przed nami sezon wakacyjny. Ważne by rodzice roztropnie pilnowali tego jak ich nastoletnie pociechy spędzają wolny czas. W przypadku dopalaczy – czasem jedna tabletka może doprowadzić do tragedii.